przekładają się na:

niewypowiedziane mowy
Już nie powtarzają,
Ale pamięć o braku spotkaniu
Dzika będą sadzić.

Jak świeciło i tam śpiewał
Cud naszego spotkania,
Nie chciałam wracać
wszędzie tam,.
Gorzki był mój zachwyt
Szczęście zamiast długu,
Mówię z kimś niepotrzebnemu,
Mówię w pewnym długości.
Niech pasja miłośników dusić,
wymagających odpowiedzi,
my również, ładny, tylko dusza
Na granicy światła.
1956

Najczęściej czytane wiersze Anna Achmatowa


Wszystkie wiersze Anna Achmatowa

Zostaw odpowiedź