Jakoś był w stanie oddzielić…

Jakoś był w stanie oddzielić
I nienawistny ogień zgasić.
Wróg mojego wiecznego, czas na naukę
Ty kogoś naprawdę kochać.

Jestem wolny. Wszystkie miejsca zabawy, –
Muse będzie latać w nocy, aby pocieszyć,
Następnego dnia przyniósł chwałę
Grzechotka nad uchem popping.

O mnie i nie ma potrzeby, aby się modlić
i, ustąpię, wspominać.
Czarny wiatr mi spokój,
Złoty Wesołych listopada.

Jako dar, Akceptuję separację
i zapomnienie, jako łaskę.
ale, powiedz, na krzyżu mąki
Waż wysłać kolejny?

1921

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Anna Achmatowa
Dodaj komentarz