noc wizyta

wszystkie zniknęły, i nikt nie powrócił.
Nie na asfalcie listopada
będziesz długo czekać.
Jesteśmy z wami w Adagio Vivaldiego
Znów się spotkamy.
Ponownie świece będzie buff
I gorzki sen,
Ale łuk nie poprosi, przyjdziesz
O północy moim domu.
Upłynąć w cichym jękiem śmiertelnym
W półgodzinnych,
Czytałem na ręku
te cuda.
A potem lęk,
stał się los,
Wycofa się z moim progu
W lodowatej kipieli.
10-13 wrzesień 1963
Komarovo

Ocena
( Brak oceny )
Poleć znajomym
Anna Achmatowa
Zostaw odpowiedź