Opiekunki - Puszkin

Przyjaciel moich dni ciężka,
Dove, mój zgrzybiały!
Samotnie w puszczy lasów sosnowych
długo, dawna czeka na mnie.
Jesteś w oknie swego Svetlitsa
smucić, Jeśli zegar,
I utrzymywał się stale szprychy
W twoich rękach marszczonych.
Patrząc w zapomnianych obroże
W drodze do odległego czarny:
melancholia, obawy, pielęgnacja
Godzinowe ściśle klatki piersiowej.
Co wyobraża cię ....

Ocena
( Brak oceny )
Poleć znajomym
Anna Achmatowa
Zostaw odpowiedź