Toptygin i lis – Korney Chukovsky

"Dlaczego płaczesz,
Ty głupi Misiu?»-
"Jak mogę, Niedźwiedź,
Nie płacz, nie rycz?

Biedny ja, nędzny
Sierota,
urodziłem się
Bez ogona.

Nawet te kudłate,
Głupie psy
Za zabawnym
Wystające kucyki.

Nawet psotny
Nędzne koty
Oni znęcają się
Podarte ogony.

Tylko ja, nędzny
Sierota,
Idę przez las
Bez ogona.

Доктор, miły lekarz,
Zlituj się nade mną,
Kucyk szybko
Szyć biednym!»

Kind się zaśmiał
Dr Aibolit.
Głupi Niedźwiedź
Lekarz mówi:

"W porządku, ладно, rodzimy, Jestem gotowy.
Mam tyle ogonów, ile chcesz.
Są kozy, są konie,
Jest osioł, długi.
Ja do ciebie, sierota, usługa:
Zawiążę co najmniej cztery ogony ... "

Niedźwiedź zaczął przymierzać ogony,
Niedźwiedź zaczął iść przed lustrem:
Potem koci, wtedy piesek się zgłasza
Tak, patrzy na Lisonkę z boku.

A lis się śmieje:
„Jesteś bardzo prosty!
Nie tak dla ciebie, Mishenka, potrzebuję ogona!..
Lepiej weź pawia:

Złoty on, zielony i niebieski.
To-do, Misa, będziesz dobry,
Jeśli weźmiesz ogon pawia!»

Stopa końsko-szpotawa i zadowolona:
„To strój, a więc strój!
Jak odejdę jak paw
Ponad górami i dolinami,
Więc ludzie będący zwierzętami będą sapać:
Jaki on jest przystojnym mężczyzną!

I niedźwiedzie, niedźwiedzie w lesie,
Jak zobaczą moje piękno,
Zachorować, biedactwa, z zazdrością!»

Ale patrzy z uśmiechem
Na misiu Aibolit:
„A gdzie jesteście pawie!
Weź sobie kozę!»

„Nie chcę ogonów
Od baranów i kotów!
Daj mi pawia,
Złoto, Zielony, niebieski,
Żeby przejść przez las,
Obnoszące piękno!»

A teraz nad górami, w dolinach
Miś chodzi jak paw,
I świeci za nim
Złoto-złoto,
Namalowany,
Niebieski niebieski
Paw
Ogon.

I lis, i lis
I Julit, i zamieszanie,
Spacerując po Mishence,
Głaszcze jego pióra:

"Jak dobry jesteś,
Więc pływasz jak paw!
Nie poznałem cię,
Wzięła za pawia.
brat, co jest piękne
Na ogonie pawia!»

Ale tutaj myśliwi szli przez bagna
W oddali widać było ogon Mishenki.
"Popatrz: gdzie to jest
Na bagnach błyszczy złoto?»

Skakaliśmy na nierównościach w skoku
I zobaczyli głupiego Niedźwiedzia.
Niedźwiedź siedzi przed kałużą,
Jak w lustrze, zagląda do kałuży,

Wszystko z twoim ogonem, głupi, podziwia,
Przed Lisonką, głupi, afiszuje się
I nie widzi, nie słyszy myśliwych,
Bieganie przez bagno z psami.

Więc zabrali biednych
Gołymi rękami,
Wziął i związał
Kushakami.

I lis
Bawić się,
Bawi się
Лисица:
„Oh, nie szedłeś długo,
Obnoszące piękno!

Tyle dla ciebie, paw,
Faceci ogrzeją twoje plecy.
Żeby się nie chwalić,
Abyś nie nadawał powietrza!»

Podbiegłem - złap i złap,-
Zacząłem wyrywać pióra.
I wyciągnął cały ogon biedaka.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Anna Achmatowa